Bezrobocie

keinsell · · 3 min czytania

Pracowałem jako programista, tester oprogramowania, administrator systemów, inżynier wsparcia technicznego, konsultant IT, architekt oprogramowania, DevOps, menadźer produktu czy jakikiekolwiek nazwy są używane dzisiejszego dnia na skrawek pracy którą wynonywałem. Poznałem dobrze branżę IT (pracując w różnych firmach i projektach w moim kraju) zanim zadecydowałem że nie chcę być z nią dłużej jakkolwiek kojażony przez wartości jaką sobą reprezentowała.

W trzecim kwartale 2024 zrezygnowałem z pracy jako przewodniczący inżynier oprogramowania ze względu na otaczające mnie środowisko w którym byłem jedną osobą z inicjatywą i odpowiedzialnością - gdzie też poznałem własne limity wobec ścisłych terminów na które nie miałem wpływu, gdybym zaufał swojemu instynktowi nie byłoby mnie w tamtym miejscu a prawdopodobnie byłbym tutaj.

Zadarzało się że zaczynałem pracę o północy w poniedziałek którą “kończyłem” wieczorem we wtorek, nie zwracając uwagi na potrzebę regularnego odpoczynku w weekendy.

W pewnym czasie zdałem sobie sprawę że praca ta jest schematyczna a to co zrobiłem dla danej organizacji mogłoby być równie dobrze zrobione jako open-source więc złapałem zajawkę na tworzenie otwartych rozwiązań w wolym czasie jak m.in. frameworki czy biblioteki do usystematyzowania mojego stylu pracy czy zadań które wykonywałem.

Zrozumiałem że praca na jakimkolwiek etacie nie jest dla mnie, nie lubiłem być częścią systemu opartego na hierarchii gdzie wkład pojedyńczej jednostki jest ograniczany bądź niedocenaniy względem realnego wpływu na dany obiekt która nie jest możliwa do zmierzenia jakimikolwiek metrykami.

Frustrowało mnie w tamtym czasie nazywanie mnie “utalentowanym” oraz “nie bycie innym jak wszyscy”, być może nie akceptowałem faktu że byłem inny, być może byłem przekonany w głębi duszy że jestem taki sam jak wszyscy - później zdałem sobie sprawę że nie jest to istotne, a to co jest istotne to fakt że jestem sobą i nie muszę być nikim innym.

Pamiętam stres i to że czegoś mi brakowało gdy pracowałem, wraz z tym że kończy mi się czas co powodowało (być może pośpiech).

Zaraz po tym jak zrezygnowałem z pracy, zacząłem szukać innych możliwości które pozwoliłyby mi być niezależnym, a także rozwijać się w kierunku który mnie interesował - ten natomiasst okazał się całkowicie złudny i niezgodny ze mną po innych grupach ludzi z którymi miałem styczność promując się na “programistów” w mediach społecznościowych, a także w innych miejscach gdzie ludzie szukają pracy - nie chciałem być częścią tego rynku cyrku.

Słyszałem wiele opinii w stronę osób które pracowały IT mówiąc o tym że pieniądze były jedynym wykładnikiem dla którego pracowali, w czasie gdy jakakolwiek rzeczywistość nie pokrywała się z słowami tych osób dochodząc do że niektórzy dostali zbyt duży przywilej słowa w stosunku do tego co sobą reprezenetowali.

Nie wierzę w osoby chwalące się swoim wynagrodzeniem, nie powiedziałbym że zarabiałem “źle” a zarazem nie mam zamiaru obrzucać się kwotami kto miał gorzej a kto miał lepiej, nie jest to dla mnie istotne. Wiem, że nie czułem się jakby moja praca była odpowiednio wynagradzana przez co postanowiłem odejść w swoim (może zbyt nie roztropnym) stylu - domyślam się że ten jeden ruch był dość głośny w pewnych kręgach, jak i kilka kolejnych.

Od pierwszego kwartału 2026 byłem zarejestrowany jako osoba bezrobotna, korzystając tym samym z małej pomocy finansowej od państwa do początku drugiego kwartału 2026, ale przede wszystkim zyskując czas na to aby znaleźć swoją drogę z bankructwa a tym samym do pisania między innymi tej strony internetowej wierząc że ma to znaczenie.

Wierzę że w momencie w którym piszę tego posta że strona ta otworzyła mnie na nowe połączenia które okazały się w znaczym stopniu wpłynąć na moje dalsze życie w którym mogłem rozpocząć coś nowego.